1/2024
Heeej, Long time no see. Znowu jesteśmy w tym samym miejscu i punkcie wyjścia. Tym razem muszę się przyznać, że robię wszystko, żeby nie pisać pracy magisterskiej. Paradoksalnie, piszę ten oto post, więc nawet jeśli nie chcę, to jestem skazana na pisanie. Ale nie mogę już dłużej odwlekać tego tematu. Od poniedziałku zaczynam pisanie albo chociaż czytanie literatury do pracy. Jednak dzisiaj chciałabym opisać to, co robię, żeby nie myśleć o pisaniu tej pracy magisterskiej. 1. Pracuję i księguję. Dlatego też razem z nowym rokiem wprowadzam nową numerację postów, bo szczerze pogubiłam się w tych tygodniach. Trochę jak faktury sprzedaży, zaczyna się od numeru 1 i z biegiem czasu zobaczymy, ile powstanie postów. Uwaga czas na mądre słowa: w planowaniu jest trochę jak w biznesie, są lepsze i gorsze miesiące. Afirmujmy więcej tych lepszych miesięcy! 2. Chodzę po Warszawie. Przez sesję i gonitwę bożonarodzeniową na dalszy plan zeszło poznawanie miasta i okolicy. A t...