TYDZIEŃ XVI/XVII/XVIII/XIX

Hej,

Znowu dawno mnie tu nie było. Ale to były intensywnie spędzone tygodnie na tik toku i w objęciach sztuki.

Książki

Zbliżam się coraz bardziej do mojego celu - odkąd zaczęłam liczyć - mam przeczytane 6/10 książek

Carrie Soto powraca - po przeczytaniu Siedmiu mężów Evelyn Hugo i Daisy Jones & The Six spodziewałam się czegoś lepszego, na równie wysokim poziomie. Jednak tym razem jestem rozczarowana, gdyż historia była po prostu streszczeniem sezonu. Dosłownie wydarzyło się wszystko, czego można było się spodziewać - zarówno w kwestii wygranych meczów, jak i w zmianach charakteru głównych bohaterów.

Uwierz w Mikołaja - nie jestem dumna z faktu, że przeczytałam tę książkę w ostatnich dniach, ale to się wydarzyło. Nie chcę tego przyznać sama przed sobą, ale chyba zaczynam wyrastać z książek o infantylnych romansach świątecznych. Męczą mnie one. Ta książka szczególnie, ze względu na to, że tutaj wszyscy bohaterowie byli ze sobą w jakiś sposób połączeni. Był to najmniej realny element tej historii. 

Hobby

W tym miesiącu zadziwiająco dużo czasu spędziłam na rozwijaniu różnych zainteresowań. Byłam kilka razy na zajęciach organizowanych przez Fundację Kraina. Na pewno będę tam jeszcze wracać - mają ciekawe projekty związane ze sztuką i tworzeniem jej. Poza tym spędziłam bardzo, BARDZO dużo czasu na szydełkowaniu z pomocą tutoriali dostępnych na Youtubie. Nadal to, co robię, jest dalekie od ideału (kot wygląda niestety jak szczur, a mała żabka jakimś cudem stała się ogromna). Jednak to już więcej niż kwadrat.

Koncerty

Jeśli uznać, że Taylor Swift: The Eras Tour to także koncert, tylko w formie filmowej to w ubiegłych tygodniach byłam na dwóch koncertach. Ten TayTay był niezwykłym przeżyciem, gdyż wszyscy razem tańczyli i się bawili przez prawie 3h.  Według mnie niepowtarzalne wydarzenie. 

Kolejny koncert to Thomas Headon Tour. I tutaj warto pokazać chronologię wydarzeń, która sięga aż 2010 roku. Dawno, dawno temu, powstał zespół zwany One Direction. Niestety po licznych sukcesach, milionowych płytach i trasach dookoła świata, pojawiła się rysa na ich dziedzictwie, która doprowadziła do wydarzenia zwanego hiatus. Potem już nic nie było takie samo. Słuchanie muzyki stało się trudniejsze, gdyż każdy z piątki ruszył w swoją własną drogę. 
Jednym z nich jest Louis, który w 2022 roku w trakcie europejskiej trasy był supportowany przez Only The Poets. Wspaniały zespół, z równie wspaniałym gustem muzycznym. Natomiast jeden z koncertów OTP był supportowany przez Thomasa Headona. I on także postanowił wrócić do Warszawy ze swoją własną trasą. 

I właśnie ten koncert - kameralny - miał miejsce w małym klubie, lecz był wypełniony wielką energią. Zapamiętam go na długo, dawno tak dobrze nie spędziłam czasu, słuchając muzyki na żywo.

BTW, Thomasa Headona supportował Arthur Hill. Nic nie chcę mówić, ale to chyba będzie kolejny koncert...

Co przyniesie listopad? Zobaczymy,

Mo

Komentarze