TYDZIEŃ XV

 Hej, 

Ostatnie tygodnie to pasmo ciągłych sukcesów. Oby to trwało nadal. 

Jesienne hobby vol.2 

Jesienne spacery, chodzenie po galeriach sztuki i muzeach, here we go again. W tym tygodniu również spędziłam kilka dni w galeriach sztuki. I szczerze - było warto. Później, gdy wracałam do domu od razu miałam chęć stworzyć coś nowego. Rysowałam, robiłam bransoletki (na koncert, który niestety został odwołany, więc zostałam z bransoletkami, ale bez koncertu). Aaa, poza tym udało mi się kupić włóczkę, jednak początki robienia na szydełku są bardzo ciężkie. To dopiero drugi dzień starań, wiec może przed końcem roku uda mi się zrobić kwadrat albo jakiegoś małego pluszaka. I mam nowe farby i masę samoutwardzalną. Moje życie zaczyna się powoli zamieniać w przedszkole.

Zadziwiająco szybko udało mi się również ułożyć puzzle. Które czekały na mnie od maja. Całe 5 miesięcy leżenia w szafce, ale wreszcie się udało. Od razu mam ochotę układać kolejne, które też czekają na mnie. Jeszcze dłużej. Chyba 8 miesięcy. Jakim cudem nie ułożyłam ich jeszcze? Nie wiem...

Pozostając w temacie, jeden tik tok skłonił mnie do myślenia o swoim przyszłym domu. Dziewczyna pokazywała, że ma w swoim domu cały pokój poświęcony na pasje - miejsce do malowania, maszynę do szycia i wszelkie materiały artystyczne, które mogą jej się przydać. Brzmi jak wymarzone miejsce dla mnie.

Książki

Zbliżamy się do moich 10 przeczytanych książek w tym roku. Mam już 4/10. 

Promyczek - reread książki, którą czytałam może 7 lat temu i nadal ta książka wzrusza i dosłownie "rozbija na miliony kawałków". Jednak i tak cieszę się, że wróciłam do niej, bo momentami miałam wrażenie, że poznaję tę książkę po raz pierwszy, niektóre fragmenty teraz interpretowałam inaczej, zwracałam uwagę na inne rzeczy.

Antropocen. Twój i mój świat - czy książka może otworzyć oczy na świat? Może. Szczególnie ta, wciągnęłam się od pierwszych rozdziałów/felietonów. Pokazanie ogromnego świata i potęgi ludzkości z perspektywy małych szczegółów. Zachód słońca, supermarket albo słowa piosenki. Elementy, na które rzadko zwracamy uwagę, lecz to właśnie one nas łączą i w pewien sposób identyfikują.

Praca+studia

Niby minęły tylko dwa tygodnie, część zajęć na studiach jeszcze się nie rozpoczęła, a ja już odliczam dni do końca semestru. Tutaj tyle się dzieje, tyle rzeczy trzeba zaplanować i zrealizować, a w międzyczasie się ich nauczyć. Wakacje dawały więcej możliwości, które teraz zostały drastycznie ograniczone. I tu pojawia się mój odwieczny paradoks - chcę już być dorosłą osobą, która tylko pracuje, a równocześnie nie chcę opuszczać tej bańki dzieciństwa.

Plan na ten miesiąc: wymyślić, o czym chcę pisać pracę magisterską. Wish me luck!


Miłego dnia

Mo

Komentarze