TYDZIEŃ XV
Hej, Ostatnie tygodnie to pasmo ciągłych sukcesów. Oby to trwało nadal. Jesienne hobby vol.2 Jesienne spacery, chodzenie po galeriach sztuki i muzeach, here we go again. W tym tygodniu również spędziłam kilka dni w galeriach sztuki. I szczerze - było warto. Później, gdy wracałam do domu od razu miałam chęć stworzyć coś nowego. Rysowałam, robiłam bransoletki (na koncert, który niestety został odwołany, więc zostałam z bransoletkami, ale bez koncertu). Aaa, poza tym udało mi się kupić włóczkę, jednak początki robienia na szydełku są bardzo ciężkie. To dopiero drugi dzień starań, wiec może przed końcem roku uda mi się zrobić kwadrat albo jakiegoś małego pluszaka. I mam nowe farby i masę samoutwardzalną. Moje życie zaczyna się powoli zamieniać w przedszkole. Zadziwiająco szybko udało mi się również ułożyć puzzle. Które czekały na mnie od maja. Całe 5 miesięcy leżenia w szafce, ale wreszcie się udało. Od razu mam ochotę układać kolejne, które też czekają na mnie. Jesz...