DZIECKIEM BYĆ...

Hej,
Dzień Dziecka w jakiś sposób zawsze jest mi bliski. Parę lat temu oczekiwałam kilku zabawek, miło spędzonego dnia z rodziną, zabawy i radości (oraz czekolady). Teraz czekam na książki, czekoladę oraz napływające wspomnienia. Tych ostatnich jest o wiele więcej. Nadchodzą refleksje trochę bolesne.
Lata beztroski już nie wrócą.

Nigdy już nie będę siedziała pod stołem, bawiąc się w zamek wypełniony księżniczkami i z jednym upragnionym królewiczem.
Nigdy nie stanę na krześle, śpiewając przeboje z bajek, ze świata Barbie i innych wróżek.
Nigdy nie będę z przyjaciółkami recytowała wyliczanek.
Nie powiem "bo tak" i nie odwrócę się z naburmuszoną miną.
Wyrosłam?

Straszna myśl. Dla mnie łączy się tylko z ubraniami. Można przecież urosnąć i porzucić swoją ulubioną różową falbaniastą sukienkę. Ale kto wyrasta z zabawy w piaskownicy?
Dalej chcę być dzieckiem! Budować wieże, tunele lub po prostu bawić się w kuchnię i obsługiwać kolejnych domowników. To było takie miłe oraz niewymagające. Pełne relaksu i radości. Wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach.

Nie odchodź! Dzieciństwo, wróć!
Ja chcę być dzieckiem. A ty?

Miłego dnia,
Mo

Komentarze