Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

WYDECH

Hej, Nadszedł czas na długo wyczekiwany wydech. Trzymam świadectwo w ręce i jestem z siebie naprawdę dumna. Ten rok to było olbrzymie przedsięwzięcie, któremu podołałam. Skończyły się już czasy lekkiego podejścia do nauki, bliskiej odległości od szkoły i małej ilości zadań i prac. Ten etap się zakończył i nagle, brutalnie przeniosłam się do nowego świata. Autobus o 7:54 by zdążyć na lekcje. Dzień w dzień. Przez 5 dni w tygodniu. Przez prawie 10 miesięcy. Największym paradoksem jest to, że już we wtorek miałam dość, a w środę ledwo co wlekłam się do szkoły. A co z czwartkiem i piątkiem? Kolejna sprawa. Przedmiot ścisłe. Gdybym rozumiała to w gimnazjum byłoby łatwo. Mniej więcej to samo, tylko w rozszerzeniu, ale... Nie wiedziałam, co ja robię na tych lekcjach. Mało co rozumiałam ze słów nauczyciela i notatek z podręcznika. A sprawdzian trzeba było napisać. Jakie szczęście, że się już skończyły. Od razu radośniej! Natomiast przedmiotów humanistycznych mogłabym się uczyć i uczyć ...

WDECH

Witaj, Potrzebuję z kimś pogadać. Potrzebuję spotkać na swojej drodze życia "bratnią duszę", jak to zwykła mówić Ania z Zielonego Wzgórza. Może warto przeczytać tę serię jeszcze raz i dojść do wniosku, że istnieje przeznaczenie? Kończąc ten rok szkolny, czuję się wypalona. Starając się od września uczyć systematycznie, zużyłam większość powierzonej mi energii. Mimo że cały grudzień egzystowałam tylko by dotrwać do nowego roku i znaleźć jakieś źródło zasilania. Było naprawdę trudno. Teraz w czerwcu odczuwam to jeszcze mocniej. Kilka dni temu doszłam do wniosku, że wstrzymuję oddech, jakbym bała się, że wszystko nad czym pracowałam legnie w gruzach. Nie chcę tego! Powiedz, że się udało! Mo

MARZENIE. Robisz to dobrze

Hej, Kolejny raz tego dokonałaś. Spełniasz swoje marzenia. Te drobne, a czasami i te duże. Każde są ważne. Pamiętasz? 1. Odwiedzać Warszawę za każdym razem, gdy to jest możliwe. Tak jest! Udało się! Jestem dumna! Odwiedziłaś Warszawę - stolicę, którą było ci dane już parę razy poznać. I przy okazji się zakochać. W zabytkach. W ulicach. W tramwajach. W plakatach. Pamiętasz, jakim niesamowitym wrażeniem było pierwsze wejście do Złotych Tarasów? Cudo! Ogrom, który nie przytłaczał, a podnosił na duchu i zachęcał do podążania labiryntem sklepów i restauracji. 2. Uczestniczyć w spotkaniu w siedzibie radia. Szkolne koło dziennikarskie pomogło zrealizować to pragnienie. Warsztaty nauczyły mnie wiele przydatnych informacji. Nigdy nie myślałam, że 170 to mało. Teraz już wiem. 7 843 764 w pewnej skali to tylko drobinka, a sama liczba wydaje się wielka. Miliardy. Radio wewnątrz nie jest tym samym, co słyszymy w radioodbiorniku czy w Internecie. Łącząc te dwa światy wszystko jest wyraźnie...

DZIECKIEM BYĆ...

Hej, Dzień Dziecka w jakiś sposób zawsze jest mi bliski. Parę lat temu oczekiwałam kilku zabawek, miło spędzonego dnia z rodziną, zabawy i radości (oraz czekolady). Teraz czekam na książki, czekoladę oraz napływające wspomnienia. Tych ostatnich jest o wiele więcej. Nadchodzą refleksje trochę bolesne. Lata beztroski już nie wrócą. Nigdy już nie będę siedziała pod stołem, bawiąc się w zamek wypełniony księżniczkami i z jednym upragnionym królewiczem. Nigdy nie stanę na krześle, śpiewając przeboje z bajek, ze świata Barbie i innych wróżek. Nigdy nie będę z przyjaciółkami recytowała wyliczanek. Nie powiem "bo tak" i nie odwrócę się z naburmuszoną miną. Wyrosłam? Straszna myśl. Dla mnie łączy się tylko z ubraniami. Można przecież urosnąć i porzucić swoją ulubioną różową falbaniastą sukienkę. Ale kto wyrasta z zabawy w piaskownicy? Dalej chcę być dzieckiem! Budować wieże, tunele lub po prostu bawić się w kuchnię i obsługiwać kolejnych domowników. To było takie miłe oraz ...